Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
13.58 km
10.20 km teren
00:38 h
21.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia
Krótko po laskach;)
Środa, 25 kwietnia 2012 · dodano: 21.06.2012 | Komentarze 0
Po wycieczce z Mironem, która miała miejsce dzień wcześniej postanowiłem wybrać się samotnie na krótką przejażdżkę, bo matura coraz bliżej. Zwykle nie lubię jeździć po lasach, ale nie wiem dlaczego, tym razem gdy tylko dojechałem do krańca swojej ulicy wjechałem w las i leśnymi duktami dojechałem aż nad nasze zelowskie Śniardwy, czyli zalew o dumnej nazwie "Patyki", który w istocie jest zbiornikiem retencyjnym, nie można się w nim kapać, choć latem jest tam zwykle masa ludzi:)Na Patykach nie zaliczyłem klasycznie mola, jak to zwykle robiłem. Usadowiłem się w krzakach, u samej góry czegoś, co szumnie nazywane jest plażą. I tak spędziłem naprawdę wiele czasu, grzebiąc patykiem w piasku, słuchając muzyki i obserwując zapracowane mrówki.
Znalazłem tez chwile na cała sesję Laluni, ale uznałem, że tylko jedno zdjęcie się nadaje:

Lalunia w plenerze.© causeilovemybike
Być może kiedyś jeszcze pokażę Wam jak ciekawie zrewitalizowano Patyki, ławeczki, plac zabaw, krzaczki, trawka, stojaki na rowery, kosze i inne bajery. Szkoda tylko, że zjawi się jakiś podpity kretyn z innym inteligentnym inaczej i porozpierdzielają wszystko w drobny mak. No cóż, Polka...
Wróciłem inna drogą, również przez las, ale znacznie bardziej piaszczystą niż ta, która jechałem na Patyki. Wąskie opony wżynały się w piasek i naprawdę nieciekawie się jechało, ale czasem, paradoksalnie, trzeba się trochę zmęczyć, żeby wypocząć.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!