Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2011

Dystans całkowity:123.15 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:06:27
Średnia prędkość:19.09 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:123.15 km i 6h 27m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
123.15 km 0.00 km teren
06:27 h 19.09 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Jednowpisowy lipiec.

Niedziela, 31 lipca 2011 · dodano: 08.08.2011 | Komentarze 5

Przed momentem skończyłem walkę z niekręcącymi się pedałami w rowerze (założyłem stare) i pomyślałem, żeby wreszcie dodać wpis z lipca.

Marna setka z hakiem czekała wypisana fioletowym cienkopisem na obudowie monitora. Co tu wiele pisac, marny miesiąc, marność nad marnościami chce się rzec...

Pierwsze dwa tygodnie lipca spędziłem wygrzewając w Bułgarii, rowerem jeżdziłem tam raz, trochę pokręciłem się po okolicy. Niestety hotelowy makrokesz jakoś specjalnie mnie nie przekonał:

Hotelowy, bułgarski makrokesz;) © causeilovemybike


Stanowczo bardziej wole swojego Krossa, gdybym tylko mógł się nim wybrać w takie ładne rejony, to byłoby coś bardzo przyjemnego.

Po powrocie do naszego zacnego kraju, pogoda była w kratkę, albo nawet gorzej. Jeśli nie zbierało się na deszcz, to było zimno, jeśli nie było zimno, to wiało, jeśli nie wiało, to było tak buro, że nie miałem ochoty ruszyć się z domu. Ale pomimo tych pogodowych niedogodności, udało mi się kilka razy wyskoczyć na malutkie kółeczko po okolicy, lecz przeważającą część przejechanego dystansu pokonałem w drodze do sklepu, kolegi czy też na działkę. Raz nawet udało mi się wrócić z Bełchatowa rowerem, gdyż miałem za zadanie odprowadzić samochód do mechanika, więc połączyłem przyjemne z pożytecznym;)

Tak sobie teraz pomyślałem, po chwili większej kontemplacji, że w zasadzie ten lipiec był najgorszym miesiącem, nic ciekawszego niż Bułgaria mi się nie przytrafiło, dlatego tez, w celu zapobiegnięcia poczucia "łysości" w tym wpisie, podzielę się z wami tymi zdjęciami:

Figa. © causeilovemybike


Oset. © causeilovemybike


Mhm, jeszcze jakis kolejny chwast;) © causeilovemybike


A co tam, dla jeszcze mocniejszego efektu poprawy humoru (mojego i Waszego także, być może) wstawiam jeszcze jedno zdjęcie, wykonane w Sozopolu;) A poprawa humoru na pewno się przyda, bo za oknem znów zagościła szaruga i ponura aura.

Sozopol © causeilovemybike


Tak więc, pozdrower! Trzymajcie się!