Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
46.98 km 0.00 km teren
01:47 h 26.34 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

To miała być chwila...

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 · dodano: 28.08.2011 | Komentarze 2

Nadszedł sierpień. Nowy miesiąc, druga już połowa wakacji. Stwierdziłem, że to dobra chwila, żeby uskutecznić krótką przejażdżkę rowerem po okolicy. Tak więc nie brałem napoju, myślałem: "nie będzie mnie jakieś 3 kwadranse, nie opłaca się". A jednak opłaciłoby się wziąc coś mokrego i chłodzącego. I założyć spodenki rowerowe. Bo oczywiście ubrałem się na "cywila".

A ponad czterdzieści pięć kilometrów bez napoju, nawet kasy w kieszeni (miało być krótko i szybko) i miękkiej wkładki COOLMAX pod tyłkiem nie było zbyt przyjemną sprawą:) Chodź w zasadzie było miło, ale bardziej pod względem doznań estetycznych spowodowanych bardzo ładnymi widokami;)

Z Zelowa pojechałem 484-ką w stronę Buczku, skręciłem do Bachorzyna, a tam spotkałem tablicę z ciekawym napisem:

ciekawa tablica © causeilovemybike


Dość osobliwy sposób na spowolnienie kierowców, nie wiem na ile skuteczny, ale napewno zwracający uwagę. Ale na wyjeździe z miejscowości znajdował się znak z napisem "Kochany kierowco zwolnij".

Dojechałem do Woli Bachorskiej, potem znalazłem się w Buczku, z którego trasą wojewódzka 483 popedałowałem przez Kurówek, Kurów, Krześlów, Wypychów i Podlesie, po czym skręciłem w lewo i jadąc przez Kuźnicę Lubiecka, Cisze znalazłem sie w Rożdzinie. Tutaj chciałem wykorzystać skrót, który kiedys pokazywał mi dziadek, który pozwalał dostać się przez lasy do Strzyżewic bez zawadzania o Parzno, ale niestety pogubiłem się, wjechałem komuś na podwórko i postanowiłem zrobić sobie przerwę:

Pauza w okolicy Roździna vol. 1 © causeilovemybike


Pauza w okolicach Roźdxina vol. 2 © causeilovemybike


Tak więc pojechałem znaną mi trasa do Parzna, miałem ochotę "zawadzić" o Bełchatów, ale suszenie w gardle mi na to nie pozwoliło, toteż przez Strzyżewice, Sromutkę i Mauryców, bez żadnych emocji i przygód dojechałem do Zelowa;)

Pozdrower!



Komentarze
DaDasik
| 14:38 poniedziałek, 5 września 2011 | linkuj Fakt... Widoczki piękne :)
Ale co do pićka i braku wkładki to współczuję... Ja już sobie nie wyobrażam jazdy bez nich ;]
gdynia94
| 11:46 poniedziałek, 29 sierpnia 2011 | linkuj Noo nareszcie wpis :))
Pozdrower.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!