Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
34.27 km 0.00 km teren
01:26 h 23.91 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Do Sztabu...

Niedziela, 19 czerwca 2011 · dodano: 27.06.2011 | Komentarze 4

Niedziela. Po sobocie, w zasadzie po osiemnastce. Byłem niewyspany i zmęczony niewyspaniem, czyli ledwo żywy. Pogoda tez była jakby ledwo żywa. W celu rozbudzenia organizmu postanowiłem, że udam się rowerem do Bełchatowa na dni miasta i zajrzę do Sztabowiczów;)

Jako, że pogoda była dość rześka, szybko się rozbudziłem i dostrzegłem, że chmury nie wyglądają zbyt ciekawie ( w zasadzie prezentowały się interesująco dla oka, ale zwiastowały deszczyk, którego w danym momencie specjalnie doświadczać nie miałem ochoty):

Niepewnie... © causeilovemybike


Po niedługim czasie zjawiłem się w sztabowym namiocie, przywitałem ze wszystkimi, wskoczyłem w mój czerwony "fraczek", czyli t-shirt z napisem "RATOWNIK" i logo sztabu;) Uskuteczniłem kilka "obchodów" z Łukaniem, pogadałem z ludźmi i postanowiłem się powoli zbierać.

Niestety chmury wyglądały dość niepewnie i głośno zastanawiałem się, czy nie będzie padać. W zasadzie z cukru nie jestem i się nie powinienem rozpłynąć, ale Wasyl stwierdził, że on właśnie jest z cukru i dlatego jest taki słodki, po czym uroczo się uśmiechnął. Po opanowaniu ataku śmiechu ruszyłem;)

W Podwodach sytuacja niebno-pogodowa prezentowała się tak:

Chmurzyście © causeilovemybike


Na całe szczęście deszcz mnie nie złapał, przechytrzyłem żywioł;) Spadło tylko na mnie kilka ciepłych kropel, ale moja słodycz na tym nie ucierpiała;)



Komentarze
kaeres123
| 10:04 czwartek, 30 czerwca 2011 | linkuj Też nie lubię deszczu, ale wczoraj się do niego przekonałem, jak już zmokniesz to nie zwracasz na niego uwagi, lepiej żeby padał niż miałoby przestać i być Ci zimno :D Wczoraj była taka ulewa, że nie widziałem drogi 5 metrów przede mną, a taki siarczysty był ten deszcz, że miałem zamiar chować łapy, bo bolało :D
kamiloslaw1987
| 14:32 środa, 29 czerwca 2011 | linkuj Kazdy rowerzysta jest z cukru:] Sa tylko nieliczne jednostki nie z cukru:)
rowerowaann
| 16:15 wtorek, 28 czerwca 2011 | linkuj czyżby kolega był ratownikiem?:)
Mati94
| 18:31 poniedziałek, 27 czerwca 2011 | linkuj Mały deszczyk na trasie też ma swoje zalety:)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!