Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
50.12 km
0.00 km teren
02:00 h
25.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia
Słoneczna pętelka;)
Środa, 11 maja 2011 · dodano: 29.05.2011 | Komentarze 7
Cały dzień było pogodnie i słonecznie, w szkole strasznie ciężko było wysiedzieć na lekcjach, dobrze, że na ostatniej godzinie miałem w-f i poszliśmy biegać do lasu. Była to świetna rozgrzewka przed jakąś miłą traska;)A jechałem tak:
Zelów - Bujny Księże - Bujny Szlacheckie - Grabostów - Ostoja - Rożniatowice - Ławy - Bełchatów - Domiechowice - Parzno - Roźdźin - Cisza - Kuźnica Lubiecka - Podlesie - Wypychów - Krześlów - Sobki - Tosin - Pożdżenice - Zelów.
Już dawno nie jechało mi się tak przyjemnie. Słoneczko świeciło, ptaszki śpiewały, drzewka szumiały, a ja całkowicie zrelaksowany pedałowałem na rowerze;)
Teraz coś ze zdjęć:
Zaraz po skręceniu na Grabostów rozpoczyna się bardzo ładna aleja drzew, która w słoneczny dzień daje trochę cienia:

Aleja drzew...© causeilovemybike
Zdjęcie wykonane kawałeczek dalej, cała armia strachów broni rośliny przed ptactwem, na zdjęciu najładniejszy strach, według mnie, choć generalnie mało co go widać, ale jest:

Strach na wróble.© causeilovemybike
Dalej przystanąłem przy uroczym stawiku, po którym pływały sobie kaczki, chciałem je sfotografować, ale niestety spłoszyły się:

Stawik przy trasie...© causeilovemybike
Zauważyłem tez, że w okolicach Rożniatowic i Ław jeździ dużo rowerzystów, głownie nadjeżdżają od strony Bełchatowa. W ciągu dziesięciu minut minąłem około piętnastu "zawodników";)
Po wjechaniu na moment do Bełchatowa, skręciłem w stronę Parzna, bo chciałem wyprobowac ścieżkę rowerową, która została wybudowana juz dość dawno temu, a jeszcze nie miałem okazjii nią jechac, ponadto zachwalał mi ja Patryk, więc spróbowałem i nie żałuję. Te kilkanaście minut jechało mi się bardzo komfortowo i spokojnie;)

Droga rowerowa Bełchatów-Parzno© causeilovemybike
Az w końcu znalazłem się w Parznie, za którym przystanąłem by chwilę odpocząć i zrobić zdjęcie kolejnemu zbiornikowi wodnemu:

Staw za Parznem.© causeilovemybike
Dalsza część drogi nie była już taka gładka, ale nie było bardzo tragicznie. Zjechałem na momencik do lasu, prowadząc rower po piaszczystej ścieżce, chciałem zajrzeć głębiej w knieje. Niestety szyki pokrzyżowały mi mrówki, które najzwyczajniej broniły tereny i pokąsały mi stopy, taki minus założenia sandałków;(

Piach, rower i krwiożercze mrówki!© causeilovemybike
A po terenie pobrykam sobie kiedy indziej, jak założę pełne buty i będę posiadał odpowiedni rower;)

Piaszczysty dukt przez las© causeilovemybike
Po tym, jak wydostałem się z lasu i pozbyłem mrówek łażących mi po stopach, jechałem przed siebie już bez zatrzymywania, cały czas prosto do 483-ki, w Krześlowie na Sobki, potem Tosin, Pożdżenice i dom;)
Pozdrower!
Komentarze
kamiloslaw1987 | 19:13 poniedziałek, 30 maja 2011 | linkuj
Hmm jak ja miałem wf w liceum to chodziliśmy najczęściej biegać do parku...przynajmniej widoki były ładne:)
rowerowaann | 16:13 poniedziałek, 30 maja 2011 | linkuj
piękna pogoda, piękne tereny do jazdy rowerem. Pozazdrościć :)
adam88-removed | 10:49 poniedziałek, 30 maja 2011 | linkuj
Przepiękna okolica do jazdy ;] Trochę macie przerąbane na tym wf-ie ;p U nas najczęściej grało się w piłeczkę ;p
sikor4fun-remove | 15:46 niedziela, 29 maja 2011 | linkuj
Dokładnie ... w zajebisty upał taka droga to jak zbawienie :) chociaż ja osobiście upały omijam jeżdżąc na rowerze :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!