Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
43.27 km 0.00 km teren
02:20 h 18.55 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Talar z Dusią, glinianki i Zelów z Przemem...

Sobota, 7 maja 2011 · dodano: 15.05.2011 | Komentarze 0

Dusia dała mi swój rower do przeglądu, musiałem podregulować przerzutki, które momentami się gubiły i zastanawiały się, czy przerzucić bieg, czy może jednak nie, podciągnąć hamulce, dołożyć ciśnienia w oponkach;)

Punkt 12, w sobotę zjawiła się przed moim domem i uśmiechnięta odebrała rower. Wspólnie pojechaliśmy go przetestować. Musieliśmy jeszcze tylko zahaczyć o moją działkę, ponieważ byłem zmuszony zaserwować mojej Laluni kąpiel po ostatnim nocnym powrocie z imprezy plenerowej (odsyłam do poprzedniego wpisu).

Klaudia zaproponowała, by pojechać na Talar. Tego dnia solidnie dmuchało i przez pola jechało się doprawdy ohydnie... Ale po wjeździe do lasu było stanowczo lepiej i dawaliśmy radę.

Generalnie pogoda była dobra, więc rybacy łowili z najlepsze z całkowitym poświeceniem i oddaniem swojemu hobby:

Wędkarz... © causeilovemybike


Poszliśmy na nasze ulubione skałki i przegadaliśmy szmat czasu;) Oczywiście podaje Wam kolejną porcję "dzikich krzaczorów":

Talarskie chaszcze... © causeilovemybike


Po pewnym czasie zgłodniałem i z myślą o obiedzie ruszyliśmy już z wiatrem do Zelowa...

Po posileniu się i odpoczynku słuchając muzyki, już bardziej pod wieczór dołączyłem do Przema, który brykał sobie po gliniankach. Miałem ochotę trochę podzikować, ale po przejechaniu kilku rundek szkoda mi się zrobiło mojej Dziaby i ruszyliśmy w miasto.

Środek weekendu, więc bez problemu trafiliśmy na znajomych i ciągle z kimś się zagadywaliśmy. Ale znalazłem chwilkę na to:

Zachód słońca w Zelowie © causeilovemybike


A potem nie działo się już nic rowerowego;)

Pozdrower!



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!