Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
24.65 km
0.00 km teren
01:13 h
20.26 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia
Poszkolnie i słonecznie.
Wtorek, 22 marca 2011 · dodano: 23.03.2011 | Komentarze 2
Po szkole postanowiłem, że podjadę na działkę i ogarnę trochę sytuację po weekendowych akcjach;) Syfu trochę było, ale udało mi się opanować sytuację. Odwiedził mnie także w międzyczasie Kacper i Łukaniu.Po sprzątaniu wybrałem się w traskę po mojej okolicy. Przez Łobudzice, Wygodę, Patyki, Bujny do domku.
Niestety moja mama rozwaliła mi aparat, konkretnie naruszyła obiektyw, który nie chciał się ani schować, ani do końca wysunąć. "Ale zrobiłam tylko dwa zdjęcia i się nie chciało schować". Pewnie pięścią pomagała, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Aktualnie udało mi się to i owo naprawić, tzn wysuwa się, jeśli nie o własnych siłach, to z pomocą palca, gorzej z chowaniem, nie zawsze się udaje, trzeba próbować kilka razy. Ale najfajniejsze jest to jak bajerancko obiektyw się giba we wszystkie strony;) Takiego wypasionego aparatu nie ma chyba nikt. Zaprezentuję Wam foto z rozbierania trupa:

Aparat w rozkładzie© causeilovemybike
Ale dość, niedługo osiemnastka, dostane nowy;)
Ehh, ale sielskie widoczki zaobserwowałem przejeżdżając po okolicy. Ludzie niczym mróweczki sprzątali swoje podjazdy do domów, zamiatali ścieżki do drzwi, grabili trawniki, palili gałęzie, pieski biegały dookoła i szczekały na mnie. Żyć nie umierać, wiosna budzi do życia. Mnie także;)
Koło Patyków wycięli kilka ładnych, dorodnych drzew. Żal na to patrzeć... Gdyby to była ruchliwa droga, to rozumiem, że takie wielkie drzewa mogłyby zagrażać bezpieczeństwu, ale jeżdżą tamtędy 3 samochody na godzinę. Takie życie. Pójdą na opał do kominka;(

Biedne drzewa© causeilovemybike
Teraz jeszcze foto Laluni podczas krótkiego postoju na telefon:

Lalunia skąpna w promieniach słonecznych© causeilovemybike
Po posileniu się pysznymi, zdrowymi, kolorowymi kanapeczkami zrobionymi przez mamę (chyba jednak wybaczę jej ten aparat, jestem łatwo przekupny, haha) pojechałem z Kalwinem do Przema, bo musiałem mu zawieść papiery na nasz wyjazd do Bułgarii. Dziwne, bo przyszły pocztą na nazwisko Przemka taty, ale na mój adres, haha;)
I to by było na razie na tyle, bye!
Komentarze
DaDasik | 23:10 środa, 23 marca 2011 | linkuj
Szkoda.... taki ładny był, hamerykańcki ;)... A tak poważnie to nieźle bym się wkurzył.
Mi tak mamuśka pomogła dobić kompa. Tekstem "ja tylko włączyłam" zobaczyłem czarna, osmoloną płytę główną :/.
Dziś to miałem typowo sielskie klimaty, rodem z karguli :)
A tych drzew to naprawdę szkoda. Zamiast drzewa wycinać, to powinni bardziej dbać o przestrzeganie prędkości kierowców śmierdziuchów.
Mnie aż serce ściska, jak patrzę na taki widok ;(
Mi tak mamuśka pomogła dobić kompa. Tekstem "ja tylko włączyłam" zobaczyłem czarna, osmoloną płytę główną :/.
Dziś to miałem typowo sielskie klimaty, rodem z karguli :)
A tych drzew to naprawdę szkoda. Zamiast drzewa wycinać, to powinni bardziej dbać o przestrzeganie prędkości kierowców śmierdziuchów.
Mnie aż serce ściska, jak patrzę na taki widok ;(
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!