Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
24.65 km 0.00 km teren
01:13 h 20.26 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Poszkolnie i słonecznie.

Wtorek, 22 marca 2011 · dodano: 23.03.2011 | Komentarze 2

Po szkole postanowiłem, że podjadę na działkę i ogarnę trochę sytuację po weekendowych akcjach;) Syfu trochę było, ale udało mi się opanować sytuację. Odwiedził mnie także w międzyczasie Kacper i Łukaniu.

Po sprzątaniu wybrałem się w traskę po mojej okolicy. Przez Łobudzice, Wygodę, Patyki, Bujny do domku.

Niestety moja mama rozwaliła mi aparat, konkretnie naruszyła obiektyw, który nie chciał się ani schować, ani do końca wysunąć. "Ale zrobiłam tylko dwa zdjęcia i się nie chciało schować". Pewnie pięścią pomagała, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Aktualnie udało mi się to i owo naprawić, tzn wysuwa się, jeśli nie o własnych siłach, to z pomocą palca, gorzej z chowaniem, nie zawsze się udaje, trzeba próbować kilka razy. Ale najfajniejsze jest to jak bajerancko obiektyw się giba we wszystkie strony;) Takiego wypasionego aparatu nie ma chyba nikt. Zaprezentuję Wam foto z rozbierania trupa:

Aparat w rozkładzie © causeilovemybike


Ale dość, niedługo osiemnastka, dostane nowy;)

Ehh, ale sielskie widoczki zaobserwowałem przejeżdżając po okolicy. Ludzie niczym mróweczki sprzątali swoje podjazdy do domów, zamiatali ścieżki do drzwi, grabili trawniki, palili gałęzie, pieski biegały dookoła i szczekały na mnie. Żyć nie umierać, wiosna budzi do życia. Mnie także;)

Koło Patyków wycięli kilka ładnych, dorodnych drzew. Żal na to patrzeć... Gdyby to była ruchliwa droga, to rozumiem, że takie wielkie drzewa mogłyby zagrażać bezpieczeństwu, ale jeżdżą tamtędy 3 samochody na godzinę. Takie życie. Pójdą na opał do kominka;(

Biedne drzewa © causeilovemybike


Teraz jeszcze foto Laluni podczas krótkiego postoju na telefon:

Lalunia skąpna w promieniach słonecznych © causeilovemybike


Po posileniu się pysznymi, zdrowymi, kolorowymi kanapeczkami zrobionymi przez mamę (chyba jednak wybaczę jej ten aparat, jestem łatwo przekupny, haha) pojechałem z Kalwinem do Przema, bo musiałem mu zawieść papiery na nasz wyjazd do Bułgarii. Dziwne, bo przyszły pocztą na nazwisko Przemka taty, ale na mój adres, haha;)

I to by było na razie na tyle, bye!



Komentarze
causeilovemybike
| 23:15 środa, 23 marca 2011 | linkuj Ah, no tak niestety jest... Kiedyś była tam taka jakby aleja drzew, teraz sukcesywnie ją wycinają. W oddali widać kilka drzew, ale pewnie i za nie się zabiorą;(
DaDasik
| 23:10 środa, 23 marca 2011 | linkuj Szkoda.... taki ładny był, hamerykańcki ;)... A tak poważnie to nieźle bym się wkurzył.
Mi tak mamuśka pomogła dobić kompa. Tekstem "ja tylko włączyłam" zobaczyłem czarna, osmoloną płytę główną :/.
Dziś to miałem typowo sielskie klimaty, rodem z karguli :)
A tych drzew to naprawdę szkoda. Zamiast drzewa wycinać, to powinni bardziej dbać o przestrzeganie prędkości kierowców śmierdziuchów.
Mnie aż serce ściska, jak patrzę na taki widok ;(
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!