Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
13.59 km 0.00 km teren
00:45 h 18.12 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Działka.

Sobota, 19 marca 2011 · dodano: 20.03.2011 | Komentarze 4

W czwartek pojechałem do Lidla, bo napaliłem się na te nieszczęsne koszulki na rower. Niestety w Bełchatowie o 17 już praktycznie nic nie zostało. Dlatego też na otarcie łez wrzuciłem do koszyka licznik;) 25 zeta to żadne pieniądze, a każda pierdółka cieszy;)

Licznik z Lidla;) © causeilovemybike


W piątek wstawiłem rower do łazienki. Musiałem go trochę oczyścić i przede wszystkim założyć nowy licznik. Zostawiłem jednak ten stary, więc teraz szpanuję dwoma licznikami, ale tak na serio porównuje sobie wyniki. I z moich obserwacji wynika, że są niemalże identyczne. A poza tym nowy licznik ma wiele plusów: ma podświetlany wyświetlacz, licznik spalonych kalorii i tłuszczu, termometr, jest tani;)

W piątkowy wieczór przyszło mi sprawdzić licznik w kiepskich warunkach pogodowych. Pojechałem z chłopakami na działkę, kiedy wyjeżdżałem była chłodna wiosna, wracając do domu zaskoczył mnie śnieg;) Na cale szczęście niedaleko mam z domu na działeczkę, wiec lajt. A! To co najśmieszniejsze, kiedy wracaliśmy już do domów chłopaki zaliczyli tak epicką wywrotkę, że do tej pory się z tego nabijam, oni na całe szczęście nie nabili sobie guzów;)

Sobotę maiłem bardzo zajętą. Rano Piotrków, potem Łódź. A na koniec musiałem zacząć zakładać tacie w Fordzie pokrowce na fotele. Pocieszające jest tylko to, że upolowałem w Łodzi lidlowe spodenki na rower, a dziadek Przema w Sieradzu znalazł dla mnie koszulkę, git. Jak się uparłem, to się uparłem i dopiąłem swego;) Sobotni wieczór spędzony znowu na działce z chłopakami, było tak zarąbiście, jaja jak berety, dzikość, huragan i zamieć. Wow!

A dziś jest niedziela, a ja od rana pucowałem ojcu auto, bo było tak utytłane w środku, że szok. Poprzedni właściciel najwyraźniej przyjął zasadę, że mycie auta skraca życie. Ale udało mi się go doprowadzić do fajnego stanu, tak więc, gdybyście bikerzy chcieli skorzystać z przewozów okazjonalnych polecam się, a w zasadzie ojczulka;)

A teraz nara, czas na jakieś poważniejsze kręconko w ten weekend;)



Komentarze
sikor4fun-remove
| 21:54 niedziela, 20 marca 2011 | linkuj Mnie każde zakupy do rowery cieszą jak małe dziecko ;D, a zwłaszcza jak się wymieni napęd i wszystko chodzi jak powinno :P
kamiloslaw1987
| 20:36 niedziela, 20 marca 2011 | linkuj Brat też taki kupił:] Tylko co do tego liczenia na nim kalorii i tłuszczu to ja nie wiem....:D
DaDasik
| 19:19 niedziela, 20 marca 2011 | linkuj Pono liczniki lidlowe s bardzo fajne. Żałuję, że nie kupiłem, a kupiłem wcześniej sigme.... choć sigma, to sigma. Poprzednia wytrzymała mi ok. 12 lat.
VSV83
| 19:05 niedziela, 20 marca 2011 | linkuj Kto wie,nieraz przydałoby się takie"rowerowe assistance"w trasie jakie nam tu proponujesz.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!