Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
13.88 km 0.00 km teren
00:51 h 16.32 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Tu i tam z Aleksandrą K.

Poniedziałek, 14 marca 2011 · dodano: 16.03.2011 | Komentarze 2

Ola (nie ta od wpisu z mordewindem w tytule) chciała wykorzystać ostatni dzień ładniejszej pogody na drobną i spokojna przejażdżkę rowerową połączoną z załatwieniem kilku spraw. Mi to było na rękę, bo to i owo zrobić musiałem. Czyli dwie pieczenie na jednym ogniu, można powiedzieć, że nawet trzy.

Na początek pojechaliśmy do Przemka zawieść mu wyniki próbnej maturki z angola. Prawie zakopaliśmy się na jego podwórku, które śmiało mogłoby konkurować z torem motocrossowym.

Olusia chciała tez pojechać do Jurka, co to by umówić się na plac, bo chciała potrenować przed egzaminem na prawko. Jurka nie zastaliśmy;(

Potem byłem świadkiem gruchania dwóch gołąbeczków przez telefon, czyli Olusi i Indyka, hahh, zaręczyny były, teraz tylko pozostaje czekać na ślub i wesele:)

Akcja z dwoma sklepami kosmetycznymi to kolejny punkt programu. Zakupienie toniku do twarzy i pędzelka do malowania oczu to ważna sprawa. Dla Olusi. Ja pędzelków bynajmniej nie używam;)

Następnie wizyta u Bartka, w celu tym samym co "cztery piętra" wyżej (drugi akapit, jakby co). Oboje, tzn. Bartek i Przemek są chorzy i to wszystko dlatego.

A na koniec odwiedziliśmy Marynę, tj. Gosiaka. Po drodze na Mauryców ułożyliśmy bardzo długą piosenkę, podobnie z resztą jak droga do Gosi. A leciało to tak: "Jedzie sobie Gosia chodniczkiem rowerkiem z koszyczkiem" Dobry bit, trochę bassu i komercyjnie mógłby to być hicior. Gorsze shity w radio lecą;)

______________________________________________________________________________
A co do tematu matury, która szybciutko przemknęła w tym inspirującym wpisie, a jej widmo wisi nad każdym licealistą coraz bardziej z każdym rokiem nauki w LO i LP:


______________________________________________________________________________

Podsumowując: Leniwie, spokojnie. Jak najbardziej pozytywnie i nie złości mnie niska średnia, wszystko dzięki dobremu towarzystwu;) Pozdrawiam Olusię. I wszystkie inne Aleksandry także również serdecznie;)

Pozdrower Bikerzy!



Komentarze
DaDasik
| 11:32 sobota, 19 marca 2011 | linkuj Z kobitkami się fajnie jeździ ;), bez względu na średnią :)
mattik
| 23:19 środa, 16 marca 2011 | linkuj Najważniejsze to radość z jazdy w dobrym towarzystwie. a to że niska średnia to malutki nieistotny szczególik ;) Odbijesz sobie innym razem ;) PozdRower
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!