Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
16.54 km 0.00 km teren
00:45 h 22.05 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Dzicz, ghost rider i kapeć...

Piątek, 21 stycznia 2011 · dodano: 21.01.2011 | Komentarze 0

Rocznik `93 wkroczył w rok osiemnastek. To będzie trudny rok;) Bezsprzecznie… Los chciał, albo matka matura, albo też bocian, że pierwszy 18 ma Bartosz, zwany też Kanarkiem bądź też van Pussy;) Kurczę belek, najmniejszy, a najstarszy, co za życie;)

No cóż. Jako, że jego impreza ma odbyć się w jakiejś dzikiej okolicy, postanowiłem podjechać na miejsce i obczaić teren;)

Przyjechał Kacper vel. Fatasek, przywiózł mi części od roweru, które mu kiedyś miałem sprzedać. I w tym miejscu musze pogratulować serdecznie i z całego serca jego sprytnemu tatusiowi, który ściągał korby za pomocą młotka i przecinaka chyba, Na to wskazują ślady, bardzo dobrze widoczne. Ehhh, genialnie. Kacperka posłałem z tym shitem w diabły i obiecał, ze da mi inna, podobna korbę;) Zobaczymy jak to będzie;)

Miejsce naszej dzikiej orgii sobotniej zbadałem wspólnie z Kacprem i pojechaliśmy dalej. Przed siebie, dalej, dalej i dalej, nie zważałem na nieustające pytania towarzysza, gdzie, po co, dlaczego, którędy, kiedy, jak szybko, o której, z kim, z jakiego powodu… Włączyłem muzykę i trochę go olałem;) Marudził i gderał, ale lajt;)

Wylądowaliśmy w Buczku, spoko. Po drodze spotkaliśmy jeszcze dwóch ghost riderów, w zasadzie tylko jeden z nich był ghost Riderem, ponieważ jechał z workiem czegoś(?) na ramie, drugi natomiast szedł chwiejnym, wesołym krokiem, nawalony jak meserszmit;)Kompletnie bez świateł, odblasków, żeby „weselej” było w ciemnych fatałaszkach, a droga oczywiście standardowo nieoświetlona, tak więc ciemno jak u naszych afrykańskich kolegów w.. Głęboko;) Dobrze, że ujeżdżacz Jubilata w nich nie wjechał, bo byłaby śmierć na miejscu, miałbym posta na hcfor.

Potem ruszyliśmy drogą 483, planowałem wrócić do Zlw przez Krześlów, Sobki i Mauryców. Niestety w Kurowie poczułem, że „robi mi się miękko pod kołem”. „Oby nie kapeć” – myślę z nadzieją. A jednak. Wycieczka zakończyła się na 17 kilometrze drogi wojewódzkiej 483. Miło… Zaparkowaliśmy koło słupka i zatelefonowałem po moją osobistą pomoc drogową w postaci Fadera w żółtym U2;) Przyjechał, zapakował bicycle i pojechaliśmy. Ot tyle.

I stanęło na tym, że zrobiliśmy 16 i pół kilometra. Znowu marnie…

_________________________________________________________________________________


„Człowiek jest złem, człowiek jest wojną,
Człowiek jest sprawcą nieszczęść.
Co możemy zrobić, nic nie możemy zrobić.
Niech Bóg ma nas w swojej opiece.”




Zgadza się w stu procentach. Człowiek to jedyna istota na świecie, która ma tak doskonale wykształcone cechy samodestrukcyjne…

_________________________________________________________________________________

Ale nie ma co rozpaczać!

Pozdrower!



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!