Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
13.25 km 0.00 km teren
00:40 h 19.87 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

"Wciąż pod prąd."

Wtorek, 28 grudnia 2010 · dodano: 28.12.2010 | Komentarze 3

Shimano Wam, bikerzy!

Ustawiłem sobie budzik na 8.30. Mama dobudziła mnie około 12. Kurde, miałem iść rankiem na rower, tak sobie obiecałem. Grrr.

Dzisiaj wszystko mi nie sprzyjało. Najpierw się okazało, że kąpiel czyszcząco-odrdzewiająca nie pomogła łańcuchowi i pewne ogniwka nadal się zacinają. Szlag by to trafił!

No to zdjąłem łańcuch z Trans Alpa, bo i tak jest już dość zużyty, do zimówki będzie okej, a na następny sezon kupie sobie nowy, wszystko musi być gita majonez;)

Mama trochę się dziwiła dlaczego niosę do pokoju kostkę brukową, młoteczek i inne pierdółki, bo oczywiście Trans Alp nadal stacjonuje w moim pokoju;) Tak sobie obiecałem dzisiaj, że muszę go elegancko wyczyścić, przesmarować, żeby był w 100% gotowy na wiosnę 2011;)

A wracając do drugiego roweru, łańcuch udało mi się założyć, wszystko ładnie i miło. No to co?! Ubieram się ciepło i w drogę. A tu masz, licznik się popsuł! Pół wyświetlacza działa, a pół nie. Rozkręciłem ustrojstwo, skręciłem i działa! To się nazywa solidna chińska technologia.

Po pokonaniu przeciwieństw losu zapakowałem aparat do kieszeni i pojechałem do Łukania. Na Północnej genialnie się jechało, dwudziesto centymetrowe lodowe koleiny, pozabijać się można. Ehhh…

Na Dzielnej o mały włos nie zostałem solidnie je**ięty przez samochód. Pozdrawiam serdecznie pana ze srebrnego Land Rovera, który nawet nie zwolnił o 1 km/h i dzięki jego uprzejmości mogłem skoczyć sobie w zaspę, żeby mnie nie rozjechał. Życzę szerokiej drogi, dziadu jeden!

Potem pokręciłem się nieco po lesie, zrobiłem kilka zdjęć, myślę, że nawet spoko wyszły.

Zimowy wiecheć;p © causeilovemybike


Prawie pustynia lodowa przy Północnej;) © causeilovemybike


Lasek niedaleko działek © causeilovemybike


A pod domem spotkałem Kalwina, mama wysłała mnie po baterie do zegarka i zmarzły mi ręce, oo!

Jutro kursik w Bełku z nowych wytycznych Rady Resuscytacji. Fajnie będzie;) Musi być;)

_____________________________________________________________________________
"Czuje jak rodzi się moc, czuję jak rodzi się wola istnienia pod pojęciem człowiek!"

Coma - Wola istnienia
Roguc, jesteś Bogiem!
Mówię to ja, prawdopodobnie ateista...

____________________________________________________________________________

Pozdrower! I niezbyt poobijanych tyłków;)



Komentarze
kamiloslaw1987
| 19:20 wtorek, 28 grudnia 2010 | linkuj Podpisuję się pod tym, że druga fota najlepsza:) Pozdrawiam
sikorski33
| 18:23 wtorek, 28 grudnia 2010 | linkuj To miałeś trochę przygód. Ładne widoki.Pozdrawiam:)
kkkrajek18-remov
| 17:15 wtorek, 28 grudnia 2010 | linkuj no to drugie zdjęcie jest najlepsze :) ciekawy dzień ;p
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!