Info

avatar Ten blog rowerowy jest prowadzony przez causeilovemybike z miasta Zelów. Przejechałem 4396.94 kilometrów, z czego 118.53 w terenie. Moja średnia prędkość to 20.29 km/h
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.

baton rowerowy bikestats.pl

Kontakt


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy causeilovemybike.bikestats.pl

Licznik odwiedzin


Od 16 października mój blog odwiedziło Liczniki odwiedzin osób;)
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lalunia

Wigilia!

Piątek, 24 grudnia 2010 · dodano: 24.12.2010 | Komentarze 0

Piszę tą nieszczęsną notkę już trzeci raz. Za każdym razem pisałem je tak długo, że bs mnie wylogowywał automatycznie i się wszystko kasowało. Ale okazałem się być taki sprytny, że notkę napiszę w Wordzie i ją wkleję do bs-a i będzie gites.

A miało być to mniej więcej tak:

Taaak! Dzisiaj Wigilia, prezenty, choinka, jedzonko i rodzinka!

Niestety w ostatnim czasie nie jeździłem rowerem, bo nastąpiła ta cholerna odwilż, plucha-chlapucha, a ja się pozbyłem tylnego błotnika i teraz nie potrafię jak inni bikerzy na szybko wyczarować jakiegoś genialnego zamiennika z pierdólki;)

Wpadła mi w rękę płyta Michaela Jacksona, ta najnowsza;) Bardzo miły krążek dla ucha i generalnie takie bity na ukojenie, chillout jest i jest git! Słyszałem, że producenci maja jeszcze mnóstwo materiałów na kolejne dzieła, jestem ciekawy co nam zaserwują. Swoja droga to ciekawe, spotkać w takim Empiku, na przykład, płytę artysty, który już dość długo nie żyje… Posłuchajcie więc Hollywood Tonight:

Posłuchaj!

A na TV4 leciał taki oto teledysk:
Spodobał mi się, pewnie nieco za sprawą dziewczyny w nim występującej. Drapieżna, sexi laseczka! I zwróćcie uwagę z jaką gracja znęca się nad biednym facetem… Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi ona pewną znajomą mi dziewczynę o imieniu Anna. Więcej nie piszę, bo znając ją skończę jak ten koleś w teledysku;)

Teraz czas na choinkę. Jestem chyba jeszcze dzieckiem, bo jak widzę choinkę, to mi się, kolokwialnie rzecz ujmując, gęba cieszy od ucha do ucha A jako że mam w domu bardzo ładna choinkę ( od zarąbania bombek, 398 lampek, kokardki i inne pierdolniki), to chodzę uśmiechnięty cały czas.

A teraz czas na życzenia, bo zbliża się finisz mojej notki:

Życzę Wam, drodzy bikerzy, mile spędzonych świąt w gronie rodziny, przy suto zastawionym stole, wariackiego Sylwestra, ale z kacem odpowiednio małym, byście mogli w Nowy Rok mogli pokonać kilka pierwszych kilometrów, zawsze miłych i pozytywnych wypraw, wypraweczek i nawet bardzo małych wycieczek, mnóstwa dobrej energii, uśmiechu na co dzień, mnóstwa kilometrów pokonanych na Waszych wspaniałych rumakach, przyjemnych wspomnień z wypraw z dobrą ekipą, braku wywrotek, stłuczek, kolizji i awarii, zdrowia, genialnej formy na kolejne sezony oraz Miłości, która Was uskrzydli i zmotywuje do pozytywnych zmian w życiu;)

Pozdrower!



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!