Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
10.35 km
0.00 km teren
00:29 h
21.41 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Szkoła zabija!
Czwartek, 7 października 2010 · dodano: 07.10.2010 | Komentarze 0
W szkole myślałem, że umrę... Nudy jak cholera, a ja głodny i niewyspany. Myślałem tylko o tym, żeby się wyrwać na chatę, zjeść coś i zrelaksować.Ale okazało się, że mam nieuzupełniony zeszyt od bio, w klasie biologiczno-chemicznej to nie do pomyślenia;)
Miałem pojechać po zeszyt do Przemasa. Ale najpierw dziadek tak nahajcował w piecu, że cała ulica była w dymie, a samochody musiały zwalniać, ogólnie nieco dezorientacji dziadziuś wprowadził:) Potem musiałem dziadkowi-hajcerowi wyprowadzić samochód;)
I jak już się wybrałem do Przemka, to przed bramą swojego domu spotkałem Karolajn i ona dała mi cyknąć foty swojego zeszytu, więc nie musiałem do Przema jechać:) W podzięce za owy zeszyt odprowadziłem koleżankę do domciu, na Czarny Las;)
A potem pojechałem przez Bachorzyn i taka oto mała wycieczka mi się urodziła;)
Bardzo happy, ale trochę mało...
Jeszcze jeden wpis pewnie się dziś jeszcze pojawi:)
A tymczasem polecam to:
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!