Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
10.47 km
0.00 km teren
00:29 h
21.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Wieczorkiem na rozluźnienie.
Poniedziałek, 4 października 2010 · dodano: 04.10.2010 | Komentarze 0
Agggrrrh!Kosiłem trawę u babci... Tragedia, tak jej trawnik zarósł, że z ledwością mogłem uprowadzić kosiarkę.
A żeby było jeszcze śmieszniej okazało się, że drugą ktoś ukradł ze strychu w altance... Zal...
A teraz pośmieję się sam z siebie: Jutro jadę na zawody w sztafetowych biegach przełajowych na 1600m, haha! Ale będzie jazda, nie rozumiem dlaczego mnie do tego wzięli, tak się do tego nadaję jak do latania statkiem kosmicznym:)
________________________________________________________________
Co do dzisiejszej jazdy, to było fajnie, chłodno, ale nie zimno. Nawet wiatr dzisiaj już mnie tak nie denerwował! Walnąłem sobie pedałowanko ulicami i chodnikami Zelowa i od razu zrobiło mi się lepiej... Rower jest dla mnie najlepszym lekiem;)
________________________________________________________________
I tym miłym akcentem, jak mawia Jeremy Clarkson, kończę ten wpis;)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!