Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
31.20 km
1.90 km teren
01:38 h
19.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Pierdu pierdu i noc;)
Niedziela, 3 października 2010 · dodano: 03.10.2010 | Komentarze 0
Wczoraj trochę na działkę, przedwczoraj z resztą też, nie zapisywałem osobno, bo się nie opylało;)Generalnie byłem przez pierwsza część dnia zajęty;)
Potem do Oli, chata wolna więc małe party;)
Nie obyło się bez atrakcji oczywiście;)
W międzyczasie pojechaliśmy po pizze:)
Ogólnie kupa śmiechu, spotkałem pod pizzeria tatę i powiedział, ze zawiezie nam ta pizze. Dłużej jechał autem niż ja rowerem, ale Marczello to ogólnie jest agent, więc nie ma się co dziwić:)
Potem jak wróciłem już do domu po pierwszej, trochę sobie posiedziałem, poczytałem gazetę, chciałem iść się kąpać, ale zadzwonił Łukaniu (o trzeciej) i pojechaliśmy się przejechać, wymknąłem się cichaczem z domu i pojechaliśmy;)
Po trzeciej przez las, miło, Łukania rozbolał brzuch więc szliśmy. Na Patykach cisza i spokój;) Musiałem fajnie wyglądać w tej lampeczce na głowie;)
W domu byłem po czwartej...
I się nie wyspałem;(
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!