Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
11.14 km
0.00 km teren
00:25 h
26.74 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
It was a big argument...
Czwartek, 30 września 2010 · dodano: 30.09.2010 | Komentarze 0
Byłem dzisiaj w Załęczu Wielkim, Załęczach Wielkich czy nie wiem jak to tam odmienić... Pobiegaliśmy trochę po lesie, pogadaliśmy o oszczędzaniu wody i było gites;PPotem trochę podrzemałem i postanowiłem pójść się carnąć nieco rowerkiem:) Lukaniu ze mna nie poszedł, a Kalwin jakiś film z Hillary Duff oglądal, podobno kiepski.
Oczywiście mój rower czeka na nową obręcz, więc tym razem musiałem wziąć rower mamy, bo tata miał jakieś wąty do mnie, pochlaliśmy się dosyć teatralnie o to i jeszcze o parę innych spraw, sąsiedzi raczej usłyszeli jak się darliśmy;)
Generalnie byłem taki naspeedowany jak po jakiś prochach, muzyka w uszach i zrobiłem dwie rundki małe po Zlw, dobrze ze zapamiętałem czas wyjazdu i przyjazdu, a długość trasy obliczyłem na mapmyride.com, bo przecież licznik znowu wariuje, muszę go rozkręcić, skręcić i będzie działał... Wredne padło;/
Swoją drogą jak się człowiek wkurwi, to na wszystkim będzie jechał, byle jechać i się odstresować;)
A ogólnie to słucham jakiejś składanki Alternative Times Vol 80 i psychicznie mi to pomaga:)
Czołem!
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!