Info
Chcesz wiedzieć więcej o mnie?.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Grudzień7 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Maj1 - 5
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 8
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec6 - 14
- 2011, Maj10 - 19
- 2011, Kwiecień16 - 60
- 2011, Marzec20 - 63
- 2011, Luty4 - 10
- 2011, Styczeń9 - 16
- 2010, Grudzień14 - 17
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik22 - 3
- 2010, Wrzesień20 - 4
- 2010, Sierpień19 - 4
- 2010, Lipiec3 - 1
Dane wyjazdu:
15.12 km
0.00 km teren
00:46 h
19.72 km/h:
Maks. pr.:41.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Rodzinka polimerów i wieczorne pedałowanko:)
Poniedziałek, 27 września 2010 · dodano: 27.09.2010 | Komentarze 0
Po szkole posiliłem się obiadkiem mamusi i trochę spóźniony, tak dla odmiany, pojechałem do Moni robić projekt o polimerach, na chemię oczywiście:P We trójkę z Olusia jeszcze mieliśmy genialne pomysły:)Z tego miejsca chcę pozdrowić Moni:*
A potem siedziałem w domu i się nudziłem, aż w końcu stwierdziłem, że nie będę tak siedział z dupą i nawet mnie taka trefna jak dziś pogoda nie zatrzyma, totez napisałem SMS-ka do Łukania i już miałem kompana do przejażdżki:)
Jako że tatusiowy rowerek ma dynamo, ale kabelek się urwał, więc na tył założyłem jakieś czerwone migadło, a z przodu zamocowałem taka śmieszną lampkę, która zakłada się na czoło za pomocą takich gumeczek:) Marczello takie badziewie używa jak grzebie w jakiś ciemnych kątach:)
Łukaniu chciał jechać na stację benzynową, bo przed spotkaniem ze mną biegał i chciał napić się mineralnej, ale on zapomniał kasy, a ja portfela też nie zabrałem ze sobą, więc zakończyło się na tym, że musiał się posilić fajką;)
Łukaniu narzekał, że sprzęcicho jego mamy kiepsko jeździ, no wiec wziąłem bestię i sprawdziłem... Fakt, mega fajnie się nie jechało, ale było raczej okej;) I taki plus, że średnią podkręciłem, jak Łukaniu ujeżdżał Father`s` Bike`a, bo jechało mu się lepiej i nie musiałem już na niego czekać:)
Ale tyłek od siodełka mnie bardzo szybko zaczął boleć;)
Rozjechaliśmy się, Łukaniu pojechał do domciu, a ja pomknąłem trochę podkręcić średnią. Udało mi się ja podkręcić z 16,3 do 19,7;) Ale jak tak zapierdzielałem po mokrej drodze to strumień wody z przedniej części przedniego koła leci mi prosto na twarz... Dziadek mnie uświadomił, że opona jest odwrotnie założona, ehh, jutro to muszę poprawić!
A teraz amciu i niedługo spać, jutro szkoła;/
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!